Ceny tak u nas się zmieniają ze zwariować idzie - ostatnio co dzień inna cena - trzeba biegać z drabiną i po niej jakby nie mogli się zastanowić żeby przez dwa albo trzy dni zmiany nie było
najlepsze jest to z tego wszystkiego, że w domu pytaja po ile np.olej napedowy a ja??????????? wstyd , pracuje na stacji a nie znam cen heheh jak tu znać jak codzień inne.
Widze temat dotyczacy cen paliw. No coz ceny rosna niemilosiernie, i dzis wchodzac na stacje patrze a tu 10 gr 95 i 98 w gore.. ledwo siadlem za stery a tu klient do mnie z wielkim zalem ze czemu takie ceny i oczywscie duuuuzo gwary podworkowej. Odpowiedzialem ze ceny ustlane sa z gory i ja niemam nic do powiedzenia, jednak nic nie pomoglo... Oblecialo mi sie jak cholera po prostu w czasie rozmowy z klijentem noz sie w kieszeni otwiera ale trzeba byc milym i wysluchiwac wiecznie ze drogo do du.. paliwo itp.. ORLEN- paraca dla ludzi lubiacych wyzwania i zelazych nerwach
Ja się ostatnio śmiałem podczas rozmowy z Szefem, że jak klienci będą narzekali na cenę paliw to będę im dawał nr tel. do pani, która ustala nam ceny. Już od dawna mówię klientom żeby dzwonili i pisali do centrali ze skargami na ceny.
U nas gdybym takie cos zaproponował to ludzie z telefonu stacji chcieliby dzwonic hmmmmm ceny paliwa w gore to i moze nasze zarobki??? mozna tylko pomarzyc